tak właściwie to jutro będzie dziewiąty tydzień, ale że fotę robiłem w ósmym i wiem na pewno, że jutro się mię chcieć nie będzie, to wrzucam, co mam. "małe" już się wybarwiły, zostały dwie samiczki. samiec czterotygodniowy postanowił sprawdzić jak wygląda filtr od wewnątrz.. wyłowiłem na wpół żywego i nakarmiłem Fryderyka - naszego mordercę, który był z sytuacji bardzo kontent. z tym filtrem musi coś być - jakiś fetysz może? dwa razy juz neonki z niego ratowałem - na razie przeżyły. są "niestety" na tyle duże, że bojownik ich nie schrupie.
na zdjęciu: na górze samiczka osiem tygodni, niżej samiec z zeszłorocznej jesieni jakoś.
