z małżonką wybraliśmy się na tor, pobrykać gokartami.
nie, to nie dla mnie. *musiałem* się o tym przekonać na gruncie. żona natomiast była wniebowzięta :-) i chyba trochę mi wstyd, że osiągnęła dużo lepsze czasy ode mnie..
Disclaimer: Wpis, który oglądasz został napisany 16 lat temu, co oznacza, że może nie odzwierciedlać mojego obecnego zdania i/lub stanu wiedzy. Czytasz na własną odpowiedzialność ;)
z małżonką wybraliśmy się na tor, pobrykać gokartami.
nie, to nie dla mnie. *musiałem* się o tym przekonać na gruncie. żona natomiast była wniebowzięta :-) i chyba trochę mi wstyd, że osiągnęła dużo lepsze czasy ode mnie..