sprawę linczu we Włodowie znam aż za dobrze, zresztą nawet jutro (patrz data wpisu) będziemy przejeżdżać z Żoną przez Dobre Miasto.
szkoda mi tych ludzi w kinie, którzy rechoczą.
pierdolona popkultura.
o tym, że nie lubię chichotów w kinie już było, przy okazji Kwiatu pustyni.
lincz film
- żona
- film
- miasto
- pierdolenie
- sprawa
- kino
- chichot
- dobre miasto
- lincz
- mazury
- popkultura
- rechot
- włodowo