sprawę linczu we Włodowie znam aż za dobrze, zresztą nawet jutro (patrz data wpisu) będziemy przejeżdżać z Żoną przez Dobre Miasto.


szkoda mi tych ludzi w kinie, którzy rechoczą.


pierdolona popkultura.


o tym, że nie lubię chichotów w kinie już było, przy okazji Kwiatu pustyni.