ostatnio podniecałem się w "pomaglowanym Czesławie", że o mieście robi się cicho medialnie. długo to jednak nie trwało. emigrantka warszawska, Iza Kosmala, znowu smaruje po mieście w NIE, którego jest dziennikarzem. wrrrr. co prawda o proboszczu jednej z parafii i o jego nieustającej od 19stu lat budowie kościołowej budowli, co przecież nie powinno mi przeszkadzać z uwagi na moje daleko odsunięte od wiary poglądy, no ale jednak niesmak mam. wydaje mi się nawet, że część treści jest wyssana kompletnie z palca co czytelnikom niecodziennika NIE nie będzie w ogóle przeszkadzać, niestety.
to pisałem ja, również emigrant warszawski. i pomyśleć, że wychowywałem się z Izą na jednym podwórku..