kłuje mnie mocno, że środowisko dawstwa szpiku bardzo się podzieliło. kiedyś był poltransplant, fundacja Ulki Jaworskiej.. w tej chwili "fundacyj", które zbierają dane o dawcach nie sposób jest policzyć. powód jest jeden - więcej potencjalnych dawców w bazie danych to więcej potencjalnych zapytań o zgodność antygenową. a każde zapytanie to porządny zastrzyk gotówki. za darmo niestety nic nie ma.
z uwagi na fakt, że zaledwie jedna czwarta populacji może w ogóle w chwili zagrożenia skorzystać z przeszczepu od osoby niespokrewnionej jestem zdania, że należałoby każdemu nowonarodzonemu człowiekowi pobierać próbkę krwi. dzięki temu możnaby zgromadzić ogromną bazę danych. no ale to tylko moje zdanie..