zakupiłem mrożony wapień, usunąłem muszlę, dorzuciłem kolejne krewetki czerwone oraz rzęsę (której aktualnie już nie ma, bo kiryśnik ją bardzo polubił na uzupełnienie diety). wpuszczania białych krewetek już nie ryzykuję, za drogi interes ;-) Fryderyk tak czy siak się ucieszy - jedna dama krewetkowa nosi sporo jaj przy sobie.nowe akwarium