ma być rzekomo zabroniony. "zabroniony" to oczywiście za dużo powiedziane. po prostu przed emisją programu jak, w czasie przerw reklamowych oraz po emisji ma pojawić się informacja które produkty zostały specjalnie wepchane do filmu czy też serialu.





czyli teraz nie dość, że produkt danej firmy będzie w filmie to jeszcze dostanie darmową reklamę przed, w trakcie i po jego emisji?





i rzekomo dostosowujemy nasze prawo do rozwiązań unijnych.. cyrk..