po opublikowaniu wczoraj (patrz data wpisu) hymnu polskiego śpiewanego przed walką Mariusza Pudzianowskiego (ur. 1977) pojawiły się sugestie jakoby Pudzian załamał się przez to, co usłyszał.
dzisiaj media donoszą, że:
Pudzianowski kilka tygodni przed walką z Timem Sylvią uszkodził żebra
stąd miał trudności w pokonaniu Sylvii. czytamy dalej..
Już po walce z Japończykiem na początku maja sugerowano, że po tym, co Polak pokazał, może przed starciem wymyślić jakąś kontuzję. Podanie informacji o urazie żeber w takiej sytuacji mogło być odebrane jednoznacznie - "Pudzian" boi się Sylvii i unika konfrontacji. A tego najsilniejszy człowiek świata nie chciał.
no. a mówienie o tym PO WALCE faktycznie dużo zmienia.
ja pierdolę..