poszedł pod klatkę schodową, zarzucił pasek na uchwyt od flagi i powiesił się na nim.
pech chciał, że ktoś go zauważył, wezwał policję, a ta niedoszłego samobójcę odcięła nie zabezpieczając jego ciała przed upadkiem. a pierdolnęło ono o chodnik z hukiem, skutkiem czego są obrażenia czaszki, paraliż lewej strony ciała, padaczka pourazowa i utrata 35% dawnej sprawności.
teraz domaga się od Skarbu Państwa 60 tys. odszkodowania za doprowadzenie go przez policję do uszczerbku na zdrowiu.
a wystarczyło kimać pod sklepem i nie przyjeżdżać..