artykuł dzisiaj przeczytałem na temat młodych małżeństw i ich sposobów na zarządzanie domowym budżetem:





  1. wspólne konto - sorry, ale nie znam nikogo, kto by tak robił



  2. oddzielne konta przy czym każdy partner ma wgląd w oba - to się nie sprawdza, przy braku komunikacji powstają niepotrzebne domysły



  3. oddzielne konta przy czym żaden partner nie ma wglądu w nie swoje konto - pojawią się niedomówienia i niepotrzebne tajemnice



  4. trzy konta, to znaczy moje, twoje i wspólne - znam jedną parę, która tak robi



  5. konto ma tylko jedno z małżonków - znaczy się, gdy partner konta nie potrzebuje, bo np. nie pracuje






i tak źle, i tak niedobrze. każdy musi znaleźć jakiś kompromis dla siebie..