Amerykanie panoszą się w Afganistanie. Afgańczycy myślą, że to my i spalili ostentacyjnie naszą flagę.





ja rozumiem, że można naszą flagę pomylić z Monako (co się nawet Kancelarii Prezydenta naszego "niskiego a małego" zdarzało za kadencji Urbańskiego, Andrzeja ur. 1954), ale żeby z Ameryką?





ktoś naszym misjonarzom (no bo jak nazwać kogoś, kto jedzie na misję?) robi zły PR. oczywiście wojsko zaprzecza rewelacjom. może ktoś nam mundury zaiwanił? tego też się pewnie nie dowiemy.