przez ostatnie kilkanaście dni (patrz data wpisu) przed pałacem prezydenckim w Warszawie zapłonęło kilkadziesiąt tysięcy zniczy. powoli wygasają i pozostaje jeden wielki pierdolnik.
już chuj, że generalnie śmieci się wywiezie. sęk w tym, że część zniczy popękała w deszczu i wosk wylał się na zajebiste marmury (granity..) Krakowskiego Przedmieścia. ratusz, w osobie rzecznika Tomasza Andryszczyka, wymyślił co zrobić w przypadku, gdy wosk wejdzie w szczeliny płyt i nie da się go usunąć gorącą wodą:
po prostu odwrócimy granitowe płyty chodnikowe na drugą stronę
no. jak się gacie pobrudzą to też je na drugą stronę odwracamy.