od piątku zeszłego tygodnia (patrz data wpisu) w autobusie do fabryki widzę codziennie taką informację:


W związku z występowaniem silnych mrozów do odwołania na trasach wszystkich linii przyśpieszonych oprócz podstawowych przystanków obowiązują wszystkie pozostałe przystanki napotkane na trasie jako warunkowe.



osobiście nie widzę związku między silnymi mrozami, a tym, że autobus, którym codziennie jeżdżę z fabryki do domu jedzie pół godziny dłużej. chyba tylko taki, że się bardziej wkurwiam. i po kiego było odwoływać zarządzenie i wprowadzić je ponownie dwa dni później? się prognoz pogody nie czyta?