Disclaimer: Wpis, który oglądasz został napisany 16 lat temu, co oznacza, że może nie odzwierciedlać mojego obecnego zdania i/lub stanu wiedzy. Czytasz na własną odpowiedzialność ;)
mocno generalizując - wszystko się może zepsuć. nawet
klimatyzacja w serwerowni. najpierw tłumaczono, że na zewnątrz jest za gorąco, więc klimatyzator się wyłącza, żeby się nie przegrzać; po zelżeniu lipcowo-sierpniowych upałów aparatura nadal szwankowała.
w tak zwanym międzyczasie zamontowano polską myśl technologiczną. nawet Adam Słodowy by się zarumienił, nadawałoby się na failbloga, ale umieszczę tutaj.
rura prowadzi do klimatyzacji w pokoju prezesa, który generalnie jest nieobecny..
a. byłbym zapomniał. bez klimy w serwerowni jest 45 stopni (słownie:
czterdzieści pięć).