mocno generalizując - wszystko się może zepsuć. nawet klimatyzacja w serwerowni. najpierw tłumaczono, że na zewnątrz jest za gorąco, więc klimatyzator się wyłącza, żeby się nie przegrzać; po zelżeniu lipcowo-sierpniowych upałów aparatura nadal szwankowała.


w tak zwanym międzyczasie zamontowano polską myśl technologiczną. nawet Adam Słodowy by się zarumienił, nadawałoby się na failbloga, ale umieszczę tutaj.


klimatyzacjarura prowadzi do klimatyzacji w pokoju prezesa, który generalnie jest nieobecny..





a. byłbym zapomniał. bez klimy w serwerowni jest 45 stopni (słownie: czterdzieści pięć).