w sierpniu pisałem o psich gównach, które mijam idąc osiedlem do pracy. kilka dni temu (patrz data wpisu) z nudów zacząłem liczyć ile kupek może się znajdować na tym niespełna stumetrowym odcinku chodnika. doliczyłem do 31 (tak, tak - do trzydziestu jeden psich gówien) i się nawet wewnętrznie uśmiałem.
zacznie się robić ciepło, będzie tam jebać, oj będzie.. dlaczego ludzie mieszkający obok nie zwracają na to uwagi?
kontynuacja psich gówien
- praca
- 31
- ludzie
- gówno
- mieszkaniec
- osiedle
- pies
- ciepło
- 100
- smiech
- metr
- chodnik
- uwaga
- sierpień
- kupa
- nuda
- odcinek