to ten od chodzenia w damskich ciuszkach i zażywaniu sproszkowanych lekarstw przez nos - Krzysztof Marek Piesiewicz (ur. 1945).





ja mu nawet nie bronię, niech się przebiera w rajstopy jak mu w nich dobrze. każdemu przecież jest, kto próbował. no ale to nie ja wymyśliłem, tylko autorytety pracujące z narkomanami, że najpopularniejszym tłumaczeniem na wciąganie kreski nosem jest "to sproszkowane lekarstwa".