to mię żona przewiozła.. już sobie zaplanowałem kupno urządzeń, które będą mierzyć ile przejeżdżamy rowerami. po wycieczce wpadliśmy do rzekomo najlepszej naleśnikarni w mieście (albo prawie najlepszej - nie pamiętam). no nie powiem, kiepskie toto było. mamy porównanie z inną, o niebo lepszą.
rowery dwa
- żona
- niebo
- stolica
- 2
- jazda
- tarchomin
- miasto
- rower
- kupno
- urządzenie
- miara
- naleśnik
- naleśnikarnia
- pamięć
- plan
- porównanie
- przewóz
- wycieczka
Disclaimer: Wpis, który oglądasz został napisany 16 lat temu, co oznacza, że może nie odzwierciedlać mojego obecnego zdania i/lub stanu wiedzy. Czytasz na własną odpowiedzialność ;)
